Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eli Sommers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eli Sommers. Pokaż wszystkie posty

2025/03/16

[K] Eli Sommers

 

Eli Jasper Sommers
EJ | 13.05.2005 | kapitan drużyny koszykówki i rozgrywający | syn gubernatora stanu Nowy Jork w latach 2017-2022 oraz pasierb jego sekretarki pisarki | nie szanuje nikogo i niczego, zwłaszcza kadry | jest sawantem; geniusz fizyczny i matematyczny | profil naukowo-technologiczny | twierdzi, że nie ma słabych punktów, choć płaci za pisanie mu prac z angielskiego | tajemnica: wysoko funkcjonujący socjopata | plotka: podobno zabił kilka osób | powiązany ze skandalem, żałuje, że nie on go wywołał | członek klubu Helios; odpowiada za krzyk, płacz i przelaną krew kandydatów

Znacie ten typ. Czytacie o nim w książkach, widujecie go w serialach. Zazwyczaj jest kumplem protagonisty. Nawet nie najlepszym, tym dalszym, z którym główny bohater nieszczególnie się dogaduje. Tacy jak on nie zasługują na pierwszą rolę, chyba że mowa o dziele, które nie kończy się dobrze. 
To on patrzy wilkiem na tę nową dziewczynę i wytrąca jej książki z rąk. To on zabiera pierwszakom ubrania z szafek, gdy ci mają w-f. To on dręczy nauczycieli i nie pozwala im prowadzić lekcji według planu. Jeśli wasze ważne notatki zniknęły, bądźcie pewni, że od teraz on jest w ich posiadaniu. A podpalenie ogródka tej biednej staruszki na Long Island to z pewnością również jego sprawka, bo on nie ma żadnych zahamowań.
Nigdy nie uśmiecha się szczerze, patrzy swoimi czarnymi oczami na ludzi tak długo i intensywnie, aż uciekają w popłochu, odczuwając zbyt wielki dyskomfort, żeby dalej z nim przebywać. W ustach zazwyczaj trzyma tlącego się papierosa, ale jego ubrania nie śmierdzą. Szkolny mundurek nosi wedle własnego uznania (o ile w ogóle ma go na sobie), udziela się tylko na lekcjach, które go interesują i zazwyczaj po to, by dosrać nauczycielowi. Zdaje jednak z klasy do klasy bez większych problemów. Dlaczego, zapytacie? Bo jest pieprzonym geniuszem. Z rodzaju tych przerażających, którzy są w stanie wykorzystać swój umysł do samych złych rzeczy, choć dość wcześnie się nauczył, że nie warto się z tym obnosić, bo konsekwencje mogą mu się nie spodobać.
Istnieje tylko jedna rzecz, na której mu zależy: wolność. Zrobi wszystko, by jej nie utracić, nawet jeśli to oznacza danie się uwięzić na jakiś czas w szkole dla wybitnie uzdolnionych, czekając, aż w domu wszystko ucichnie, a ojciec w końcu zrozumie, kogo zmajstrował.
Bo Eli'owi nic się nie przytrafia. To on przytrafia się wszystkim.